Powitać, powitać wszystkich przybyłych w ten zakamarek internetów.
Raczej krótko i treściwe będzie. Naszło na mnie wiele mnogości i innych dobrodziejstw. Wystarczy stan rzeczy tej ścisłość gwoli rzec, że w oczętach się pierloli ;-)
No żeby Wam całą rzecz zobrazować i wyłuszczyć: ma się to tak :
Na talerzu widzę kupę marchewek i mięso, jak próbuję kalecZną ręką łyżką w nie trafić słyszę jedynie stukot metalu o talerz bo tam jeden kawałek marchewki i resztka mięska.
Bry Wam :-) Jestem, moi mili, no a gdzież niby winnam być?? jak nie tu i teraz. Tak mam wciąż i bez końca, Inaczej rzecz ujmując: ŻYJĘ, ŻYJĘ. No to już wiecie, u mnie bez zmian. ŻYJĘ,kocham, ŻYJĘ, kochają mnie, ŻYJĘ. Tak wiem, powtarzam się,no i to też od lat. Skoro już żyję, bo udało mnie się przeżyć i mnie wyratowali, to inaczej na nie spoglądam. Nie ma co włosa na cztery dzielić.................. Jest jak jest, no i żeby gorzej nie było, a że wersja postępująca, to jest, jak po równi pochyłej w dół, ale jest. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby gorzej nie było ....;-) Nie lubię pisać,o chorobie, więcej bym pisała, o tym czego nie mogę, niż to co mogę.] Choć nie ma jeszcze tragedii zupełnej, a że nie ma lekarstwa, to jest jak jest................ Zawsze mogę się położyć, narzekać i biadolić, tyle że co to da....... Ostatnio w mej głoweńce dwie myśli się pojawiają:
co by było jak bym nie pracowała - ujnia by była, wegetacja na socjalu Państwa polskiego - nie wiem czy psychicznie bym radę dała wegetować.
co by było jakby lekarstwo na dziada (SM) znaleźli/udostępnili- noooo, to byłby czad !!!!! - na samą myśl mnie się w głowie kręci i ustać na nogach nie mogę ;-)
Nie dramatyzując,są chwile kiedy czuję się prawie jak zdrowa:
a) kiedy prowadzę auto, z automatyczną skrzynią biegów,jeszcze zdrowsza się czuję jak ma tempomat, najlepiej aktywny....
b) kiedy prowadzę kiedy foresta3 i się nie męczę..............
Znów się powtórzę, kluczem do mojego sukcesu, jest brak zmęczenia.
Ćwieczenia, rehabilitacja - tak aby się nie zmęczyć i wszystkojest git, no bo jeszcze tak nie było, aby jakoś nie było.......:-)
Wiecie co? jeden z portali społecznościowych (ciekawe jaki? :-)
przypomniał mi jak drzewiej bywało:
Jeszcze na starym blogu pisałam, tuż po tych ropniach byłam (te fotki na górze z pamiętnego, ponad trzymiesięcznego pobytu w moim międzyleskim spa, gdzie swego rodzaju geniusze, będący przy okazji człowiekami - Asieńkę uratowali (opisy na tymże starym blogu ;-)
Tak to Asi facebook przypomniał,jakie to ma szczęście w życiu, że ma to życie i że może mym niektórym aniołom rękę ściskać na powitanie, rozmawiać, śmiać się, chodzić na sanki, do kina, na basen, na piwo...........
Tak moi mili, aniołowie są wśród nas, tacy zwykli, w dresach, koszulach, sukienkach, marynarkach.........
Tia, już zamiast cześć i dzień dobry zwykłam mawiać im zwykłe, kryjące w sobie dziękuję za życie.
Tak jak każdemu z Was, bo istnieję dzięki Wam.
Jak co roku, ponawiam swoją prośbę o Wasz 1% procent dla mnie.
Jeśli możecie i chcecie ułatwić mi moje ukochane życie.
Mam tyle marzeń, w tyle chciałabym miejsc pojechać, tyle rzeczy zobaczyć, tyle czasów doczekać,na ślubie córki zatańczyć (może im się uda coś znaleźć do tego czasu........)
Cieszę się, że co roku piszę to samo.
Niefajnie mi jest, że pomimo, iż pracuję wciąż proszę o pomoc w finansowaniu leków, rehabilitacji, leczenia, badań (SM to swoiste chorobowe preludium medyczne :-( ;-)
Kilka lat temu chciałam, żeby ktoś to zaśpiewał w poniższy rytm:
Możemy się zabawić ( oj Wy tylko o jednym ;-) tia głodnemu chleb na myśli;-) w takie małe karaoke:
Jak co roku w Chałupach, gdy zaczyna się
upał
Jak co roku już w styczniu, zaczyna się szał
słychać
wielki szum
robię wielki szum
Można spotkać golasa jak na plaży w
Mombasa
1 procent podatku
każdy może dać
golców
cały tłum
„kalek” cały tłum
Znów się będą rozbierać Miss-Natura
wybierać,
Każdy tutaj w
potrzebie, a Ty jak anioł w niebie
przez
wieś przebiegł dreszcz
Komu go przekarzesz dziś
W krzakach siedzą tekstylni gryzą palce
bezsilni,
KRS dla mnie
prosty, 5 zer , 50135
zaklinają
deszcz
Yoana dopisz też
Chałupy welcome to,
Na leki zbieram tu
Bahama Mama luz
Leczenie moje też
Afryka dzika dawno odkryta,
By żyło mi się
trochę lżej
Chałupy welcome to
Na leki zbieram tu
Chałupy welcome to,
Leczenie moje też
sun of Jamaica blues
Po prostu ja chcę
żyć
Polish Barbados i Galapagos
5 zer , 50135 i YOANA
Chałupy welcome to
Na leki zbieram tu
No to w skrócie tak właśnie umnie.
Z innej bajki, miałam ostatnio przedziwne zdarzenie. W sumie nie ja, ktoś inny. Taki przypadek, że niezależnie co inni opowiadają o pewnej zaistniałej sytuacji, to pewnej osobie przypadkiem (nie ma życiu przypadków, wszystko w życiu dzieje się po coś) no i temu komuś włączyło się w telefonie nagrywanie i całość zdarzenia nagrało, a inni opowiadają, bo sobie sprawy nie zdają, że to się nagrało. Jak ciężko powagę zachować ;-) ;-) ;-) jak się słucha tego i na tych ludzi patrzy. No ale gdyby się nie nagrało, to by jeszcze człowiek uwierzył ...........
Ale spoko usunęłam....................
Pamiętajcie moi mili
Jak możecie i zachcecie to pomóżcie, a razem czynicie cuda......
No i oby tak jak najdłużej, a tfu,niech wymyślą w końcu magiczną tabletkę.
Rany ale byłby jazz, chociaż tak połowę by cofnęło..........
Nikt ani nic marzyć nie zabroni.
Tatuś mówił, że marzeń i wspomnień nie zabierze mi nikt.......
Żyję, żyję, mam się oki. Zmęczona bardzo i śpiąca. Oczy na zapałkach noszę;-) no ale nikt nie mówił, ze będzie letko;-) a kwiaty to tylko na pogrzebie obiecywali....;-) ale spox, Wyśpię się po śmierci;-)
Oj no bo taki intensywny ten tydzień był. A że u mnie nie ma że boli, to jestem zmęczona.
Ale z poczuciem satysfakcji i dobrze spełnionych obowiązków:-D
Finalnie wczoraj w nocy się spakowalam, ze cztery godziny przespalam i przyjechałam.
Gwoli ścisłości zostalam przywieziona:-)
Do mego SPA.Zakwaterowali mnie na innym piętrze niż zwykle.
Qrcze normalnie mają tu klamki na klucz, no te w oknach;-) pewnie żebym przez okno nim nie skitrała zalozyli specjalnie ;-);-);-)
A ja im sama pod nóż się pcham;-) bo tym razem taki turnus z hardcorem, na ostro;-)
Staram się nie zasnąć teraz, co by w nocy spać grzecznie a nie imprezę rozkręcać.
Bajo Wam.Napiszę jak się wyśpię, jeśli się wyśpię ;-);-);-)